wtorek, 4 lipca 2017

MÓJ NOWY ŚWIAT





Jak wszyscy dobrze wiecie, są już wakacje. W tej chwili powinnam być na stadionie i doskonalić rzuty albo skakać w dal. Ale niestety złapały mnie dwie kontuzje. Z jedną borykam się już rok. Smarowałam się i oklejałam tejpami cały czas. Aż w końcu bum, nie mogę trenować. Nie chcę Wam pisać jak zle się czułam. Lekkoatletyka to moje życie. Niestety, przez tą kontuzje nie mogłam nawet nic wygrać, a miałam szansę na nie jeden medal! Ale dosyć o kontuzjach... 


Jestem osobą, która nie wysiedzi bezczynnie w domu. Muszę coś robić. Biegać nie mogę, chodzić na siłownie też nie, jedynie trochę mogę ćwiczyć w domu. Zaczęłam pisać. To mi dużo pomogło. Przygotowywanie wpisów, robienie szablonów i wszystko co jest związane z blogiem, sprawia mi ogromną przyjemność. Nie myślę o tych moich małych wypadkach i o lekkiej, tylko o blogu.  Ale jednak chciałam coś robić fizycznie. Kiedyś byłam na koniach. Niestety stadnina była jakieś 70km od mojego domu, więc krótko mówiąc - nie opłacało się. Jakieś dwa lata szukałam dobrej stadniny w mojej okolicy. Aż w końcu znalazłam i to w świetnej chwili, kiedy nie mogę trenować i są wakacje.

Pojechałam na pierwszą jazdę. Wiadomo, najpierw trzeba przygotować konia. Wszystko fajnie super, aż nagle miałam mu wyczyścić kopyta. Nic w tym złego, ale żeby to zrobić trzeba wbić kopystkę w kopyto. Tak mi ręce się trzęsły, że to masakra haha po prostu bałam się, że coś mu zrobię. Na szczęście poszło wszystko dobrze. Mam świetną trenerkę. W pół godziny poznałam i nauczyłam się wszystkie podstawy. Bardzo dobrze tłumaczy, a to jest na prawdę ważne. 

Wiążę z jezdziectwem dalekie plany.  Bardzo zafascynowałam się tym wszystkim. Wiadomo, nie zawsze mi coś wychodzi, a treningów wracam z siniakami od siodła. Mimo to, pokochałam to.

Jestem ciekawa Waszej opinii na temat jezdziectwa. Może ktoś z Was też jezdzi? Czekam na komentarze ♥






9 komentarzy:

  1. Moja córka uwielbia konie. Niedługo będzie uczyła sie jazdy konnej

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam do jezdziectwa 2 lata temu, po 15 letniej przerwie, obecnie dzierzawie konia, planuje kupic swojeg wymarzonego zimnokrwistego clasia, skarogniadego z 4 odmianami:) Na zdjeciach widze, ze jazda w stulu western, sama jezdze klasycznie ale chętnie bym sprobowala. Szczerze, to ciezko mi wyobrazic sobie galop z luznymi wodzami, mojej Skipp musze porzadnie je zebrac bo inaczej sama lydka nie zadzialam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, moim marzeniem jest posiadanie własnego konia. Tak jest to jazda w stylu western i jest na prawdę ciekawa! Zachęcam do spróbowania :)

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się twój blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak byłam mała fascynowałam się każdą dziedziną sportu, graniem na instrumentach, śpiewaniem,tańcem. Wszystko to po trochu trenowałam, doskonaliłam. Nawet do szkoły muzycznej chodziłam. A jedną rzeczą którą chciałam spróbować będąc dzieckiem to jeździć na koniach nie miałam nigdy okazji by spróbować mam nadzieję że w najbliższym czasie to się zmieni. Cudowny post !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak dalej! haha wszystkiego już próbowałam, od orkiestry aż po lekkoatletykę i koszykówkę. Zawsze możesz jeszcze spróbować jazdy konno! :))

      Usuń
  5. Przepiekne konie! Tez kiedys jezdzilam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mialam w zyciu okazje zeby pojezdzic i chcialabym jeszcze sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.