FERIE 2018


Wiem, że niektórzy z Was mają jeszcze ferie a niektórzy już dawno je mieli. Ja należę do tych drugich. O ile się nie mylę to ostatni post pisałam właśnie podczas ferii.  Dzisiaj skupię się raczej na drugim ich tygodniu. Jak wspomniałam w ostatnim poście - cały pierwszy tydzień jadłam pizzę (sportowiec haha). I nie myślcie sobie, że przesadzam, na prawdę codziennie zamawiałam pizzę , a kobieta po drugiej stronie telefonu pytała '' znowu wczorajsza ekipa z Trójcy zamawia?''.  Cały tydzień spędziłam z przyjaciółmi na graniu w monopoly i codziennych wspólnych herbatkach. Myślę, że to dosyć przyjemny sposób spędzania ferii.

A co z drugim tygodniem? Praca, praca i jeszcze raz praca. Nie wiem czy wszyscy wiecie, ale jestem lekkoatletką. Pierwszy raz byłam na obozie klubowym w Szklarskiej Porębie. Na początku nikogo nie znałam i tak na prawdę nie chciałam poznawać. Ale wyszło tak, że tak wszystkich dobrze poznałam, tak się zżyliśmy , że pod koniec nie mogliśmy się rozstać. Już odliczam dni do kolejnego obozu. Ten tydzień był dla mnie wyjątkowo trudny, ponieważ zmieniam dyscyplinę z rzutów na biegi, więc musiałam nadrobić rok trenowania w tydzień. Czasami miałam ochotę udusić swojego trenera. Dostawałam tak w kość, że nie mogłam chodzić, ale mimo to zawsze miałam siłę na partyjkę kart. 

Bardzo często byliśmy na siłowni i stadionie, ale również często chodziliśmy w góry. Weszliśmy między innymi na Wysoki Kamień i Halę Szrenicką. Ten drugi szczyt był dla mnie na prawdę wyzwaniem. Tak wysoko są piękne widoki. Jak szliśmy na Halę to w pewnym momencie skończył się las i szliśmy ciągle przed siebie nie wiedząc tak na prawdę gdzie. Czemu? Wszędzie było biało, nic nie było widać, jedynie słyszeliśmy odgłosy ludzi zjeżdżających obok nas na nartach. Schodzenie było dosyć ciekawa - zjeżdżałam z koleżanką na jabłuszku.

Nie chcę Wa przynudzać moim obozem. Myślę, że każdy był na jakimś obozie i wie jaka to jest frajda. Mimo, że ciężko pracowaliśmy to mieliśmy kupę czasu na śmiech i zabawę. Z resztą to chyba zobaczycie oglądając zdjęcia. Uważam te ferie za udane w 100%, chociaż myślałam, że będą okropne. Jestem bardzo ciekawa jak Wy spędziliście te dwa tygodnie wolnego, opowiadajcie ♥♥



























VALENITNE’S DAY 2018 ON ZAFUL

 https://www.zaful.com/?lkid=11414121

Słuchajcie, jeśli jeszcze nie kupiliście swojej Walentynce lub może sobie prezentu, to jeszcze macie na to czas! W sklepie Zaful aż do końca walentynek są przeróżniaste przeceny oraz okazje. Podaje mam linka, który Was przeniesie prosto do strony ze specjalnymi ofertami.( klik).

Z okazji walentynek mam dla Was prezent. Może nie jest to niewiadomo co , ale kod właśnie do Zaful. Z kodem ZafullChen dostaniecie 10% zniżki na Wasze zakupy! Buziaki!


6 komentarzy:

  1. Miło Jest jak czas spędza się z swoimi przyjaciółmi wtedy czas płynie szybko ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że tak super spędziłaś ferie, też bym chciała taki aktywny odpoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ferie z przyjaciółmi są świetne :) Żałuję, że w tym roku nie udało mi się spędzić tak ferii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała, żeby moje ferie były takie udane. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super post <3 Piękne zdjęcia. Może wzajemna obserwacja ?
    Klaudiaonelive Blog<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że świetnie się bawiłaś! <3
    Rewelacyjne, pozytywne zdjęcia :)
    Oczywiście, pomagam-klikając.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Paulonkal , Blogger